wtorek, 15 października 2013

Przykład p2p - carsharing



Obecnie żyjemy w kolejnej fazie epoki cyfryzacji życia ludzkiego. Jednym z jej przejawów jest tworzenie użytecznych treści tzw. contentu nie przez stworzone w tym celu podmioty, wyspecjalizowane organizację, ekspertów, innego rodzaju twórców, ale przez samych użytkowników internetu. W ten sposób odbiorcy komunikatów stają się również głównymi ich nadawcami. Tak działa największa encyklopedia, jaką znała ludzkość, czyli Wikipedia. Każdy może tam dzielić się wiedzą z resztą ludzkości na podstawie weryfikowalnych źródeł. Polska Wikipedia posiada już ponad milion stworzonych w ten sposób haseł, a angielska wersja językowa blisko 4,5 miliona. Podobnie działają popularne serwisy rozrywkowe takie jak 9gag.com, kwejk.pl, wykop.pl, czy demotywatory.pl. Na stronie głównej wyświetlane są te treści (zdjęcia, filmy, artykuły, pliki audio) dodane przez zwykłych użytkowników, które uzyskają najwięcej głosów, uzyskają najwięcej plusów, pozytywnych komentarzy. Zjawisko to też jest przyczyną nielegalnej dystrybucji materiałów objętych prawem autorskim tzw. „piractwo komputerowe” – użytkownicy wzajemnie udostępniają sobie pliki z filmami lub muzyką poprzez wyspecjalizowane sieci komputerowe np. za pomocą torrentów. W końcu  pewnym aspektem tego rodzaju działalności jest najpopularniejszy obecnie na świecie serwis internetowy – Facebook.com. Użytkownicy otrzymują treści do swoich znajomych/rodziny/przyjaciół, a także od innych użytkowników.

Dzielenie się treściami między użytkownikami w sieci komputerowej, którzy na równych zasadach mogą być zarówno dostarczycielami treści, jak i ich odbiorcami nosi nazwę peer-to-peer (p2p). Ogólna koncepcja sposobu działania nie jest nowa i znajduje swoje odzwierciedlenie również w życiu realnym. Przykładowo sposobem na sprzedaż starej kanapy jest danie ogłoszenia i znalezienie nabywcy bezpośrednio z pominięciem wszelkich pośredników, czy innych wyspecjalizowanych podmiotów. Coraz częściej p2p wykorzystywane jest też na styku świata cyfrowego i rzeczywistego. W ten sposób działa np. serwis allegro.pl, czy serwisy inne serwisy ogłoszeniowe takie jak tablica.pl, czy gumtree.pl, gdzie każdy dowolny użytkownik może znaleźć nabywcę/odbiorcę dla produktu/usługi, którą oferuję.

Jednym z przykładów takiego systemu p2p na styku sieci komputerowej i życia poza nią jest innowacyjna idea tzw. carsharingu. Polega ona na tym, iż jeśli dany właściciel samochodu (ang. car), czy innego pojazdu nie używa go w jakimś czasie to może spróbować „podzielić się nim” (ang. to share) za opłatą  i w ten sposób uzyskać dodatkowe korzyści z jego posiadania poprzez wynajem samochodu. Z kolei inna osoba może potrzebować samochodu tylko na jakiś określony okres czasu, może też potrzebować jakiegoś konkretnego typu pojazdu lub marki (np. na przeprowadzkę, ślub, czy będąc w innym mieście). Obie te osoby spotykają się platformie p2p carsharing i dokonują transakcji, która niesie za sobą wiele korzyści, w tym np. jest tańsza niż w stosunku do tradycyjnych wypożyczalni pojazdów, czy jest spersonalizowana pod konkretne wymagania obu stron (czas, cena, odległość, marka samochody, czy inne wymagania). System ten w krajach Zachodniej Europy jest bardzo popularny, istnieje wiele konkurencyjnych firm w tym zakresie np. we Francji, czy w Niemczech. Natomiast w Polsce rozwiązanie to jest dopiero na etapie wdrażania. Pierwszą polską platformą car-sharing jest locomoto.pl, która oferuje zaawansowane usługi carsharing obejmująca oprócz samej usługi także wyszukiwanie po lokalizacji za pomocą interaktywnych map, system ocen i komentarzy, i co najważniejsze – w pełni profesjonalny, dostosowany do polskiego systemu prawnego pakiet ubezpieczeń krótkoterminowych (AC, NNW, Assistance), które do tej pory nie były dostępne na rynku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz